Jesteś w: Strona główna » Aktualności » Wadera zawdzięcza życie nidzickim leśnikom
Znajdz obiekt
Zaawansowane wyszukiwanie

Zobacz także:

» zobacz wszystkie
Aktualności
Oferta wakacyjna LOS w Puszczykowie

Wiosenny numer "Ech Leśnych"

Grzybobranie

Wirtualne wycieczki po Nadleśnictwie Strzałowo

Nowy numer "Ech Leśnych"

Bieliki online: Odlot

Leśnicy uratowali bielika

Świeradów: sieć wyjątkowych tras rowerowych otwarta

Powstaje plan dla Wilczego Szańca

Narodziny bielików – Orzeł i Reszka mają potomstwo!

Pierwsze gniazdo sokoła wędrownego na drzewie

Big Brother u bielików

Daniel z wysypiskiem na głowie

Gruźlica dziesiątkuje bieszczadzkie żubry

Bobry broją najbardziej

W Bieszczadach niedźwiedź zaatakował człowieka

Rekordowa populacja łosi w Polsce

Sezon na poroża jeszcze trwa

Nowa odsłona "Ech Leśnych"

Kolejne żubry w Bieszczadach

Rysie z Estonii przyjechały na Mazury

Lasy zmierzone z kosmosu

Naukowcy odtworzą tura?

Szwajcarskie żubry zamieszkały w Bieszczadach

Wilczy Szaniec wzbogaci się o ścieżkę edukacyjną

Wielkie liczenie łosi

Niedźwiedzie wreszcie zasnęły

Jak dokarmiać zwierzęta

Wadera zawdzięcza życie nidzickim leśnikom

Kto porzucił w lesie psa?

Nie wszystkie niedźwiedzie mocno śpią

Leśnicy uratowali żurawia

Amerykańskie baribale wolą domy od gawr

Bieszczadzka ciuchcia będzie jeździć zimą

Wycinanie lasów może ochładzać klimat
Mapa 242

Wadera zawdzięcza życie nidzickim leśnikom

Leśnicy z Nadleśnictwa Nidzica uratowali przed śmiercią wilczycę. Wadera wpadła we wnyk zastawiony przez kłusowników.

W czwartkowy poranek (12 stycznia) do Ryszarda Schuetza, nadleśniczego Nadleśnictwa Nidzica zadzwonił pracownik firmy, która modernizuje drogę krajową nr 7. - Powiedział, że 150 metrów od „siódemki” w okolicy miejscowości Witramowo potwornie wyje zwierzę, które wpadło we wnyk. Zgłaszający mężczyzna podejrzewał, że jest to pies – opowiada Ryszard Schuetz.

wadera

Nadleśniczy i dwóch jego pracowników natychmiast pojechali we wskazane miejsce. - Okazało się, że we wnyk zastawiony przez kłusownika wpadła wadera, czyli samica wilka – opowiada Ryszard Schuetz. – Natychmiast wezwaliśmy lekarza weterynarii. Ten odmierzył odpowiednią ilość środka usypiającego i uśpił zwierzę przy pomocy specjalnego urządzenia, które niedawno kupiło nadleśnictwo. - Zakup był konieczny, bo tylko w zeszłym roku uratowaliśmy od śmierci we wnykach sześć zwierząt – mówi nadleśniczy z Nidzicy.


Po tym, jak wilczyca została uśpiona zbadał ją weterynarz. Uznał, że wadera nie odniosła poważnych obrażeń. Miała szczęście w nieszczęściu, bowiem pętla z metalowej linki zacisnęła się pod jej łopatką i szyją. Gdyby wnyk objął tylko szyję zwierzę z pewnością by się udusiło. - Po czterdziestu minutach od podania środka usypiającego wadera o własnych siłach wróciła do lasu – kończy Ryszard Schuetz.

Podziel się na:FacebookTwitterWykop
Copyright © 2008-2017 Centrum Informacyjne Lasów Państwowych
Projekt: Ideacto
Powered by WEB interface, Wykonanie: internet ART
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij