Jesteś w: Strona główna » Aktualności » W Bieszczadach niedźwiedź zaatakował człowieka
Znajdz obiekt
Zaawansowane wyszukiwanie

Zobacz także:

» zobacz wszystkie
Aktualności
Oferta wakacyjna LOS w Puszczykowie

Wiosenny numer "Ech Leśnych"

Grzybobranie

Wirtualne wycieczki po Nadleśnictwie Strzałowo

Nowy numer "Ech Leśnych"

Bieliki online: Odlot

Leśnicy uratowali bielika

Świeradów: sieć wyjątkowych tras rowerowych otwarta

Powstaje plan dla Wilczego Szańca

Narodziny bielików – Orzeł i Reszka mają potomstwo!

Pierwsze gniazdo sokoła wędrownego na drzewie

Big Brother u bielików

Daniel z wysypiskiem na głowie

Gruźlica dziesiątkuje bieszczadzkie żubry

Bobry broją najbardziej

W Bieszczadach niedźwiedź zaatakował człowieka

Rekordowa populacja łosi w Polsce

Sezon na poroża jeszcze trwa

Nowa odsłona "Ech Leśnych"

Kolejne żubry w Bieszczadach

Rysie z Estonii przyjechały na Mazury

Lasy zmierzone z kosmosu

Naukowcy odtworzą tura?

Szwajcarskie żubry zamieszkały w Bieszczadach

Wilczy Szaniec wzbogaci się o ścieżkę edukacyjną

Wielkie liczenie łosi

Niedźwiedzie wreszcie zasnęły

Jak dokarmiać zwierzęta

Wadera zawdzięcza życie nidzickim leśnikom

Kto porzucił w lesie psa?

Nie wszystkie niedźwiedzie mocno śpią

Leśnicy uratowali żurawia

Amerykańskie baribale wolą domy od gawr

Bieszczadzka ciuchcia będzie jeździć zimą

Wycinanie lasów może ochładzać klimat
Mapa 242

W Bieszczadach niedźwiedź zaatakował człowieka

Niedźwiedzie nie atakują ludzi, jeśli nie czują się zagrożone. Tym razem jednak ofiarą zwierzęcia padł w Bieszczadach 54-letni mężczyzna. Jego życiu nic nie zagraża.

Niedźwiedź zaatakował na terenie Nadleśnictwa Lutowiska. Zadał mężczyźnie liczne rany szarpane. Drapieżnika udało się odpędził krzykami 20-letniemu synowi poszkodowanego. Pomógł też ojcu dotrzeć do najbliższej miejscowości Sękowiec k. Zatwarnicy. Stamtąd rannego mężczyznę przetransportowano śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Sanoku, gdzie przeszedł zabieg chirurgiczny.

Co stało się w lesie badał jeszcze tego samego dnia zespół wyznaczony przez nadleśniczego Nadleśnictwa Lutowiska. Na miejscu ataku znaleziono czapkę poszkodowanego ze śladami pazurów oraz ślady krwi. Tropy niedźwiedzia wskazywały, że była to duża samica, prawdopodobnie opiekująca się swoim młodym. Zdarzenie miało miejsce na ścieżce leśnej i z formalnego punktu widzenia było to poza oznakowaną ostoją zwierzyny.  

Fot. Cezary Korkosz

- Ten osobnik był widywany przez leśników w okolicy, jednak dotąd nie sprawiał kłopotów  – twierdzi nadleśniczy Marek Bajda. – Tym razem musiał jednak uznać mężczyzn za intruzów naruszających  jego terytorium, dlatego zaatakował. Na szczęście mężczyzna uszedł z życiem, choć skończyło się na poważnych obrażeniach.
 
Na przestrzeni ostatnich lat kilkakrotnie dochodziło w bieszczadzkich lasach do ataków niedźwiedzi na ludzi. Niemal zawsze zdarzały się one wtedy, gdy człowiek podszedł  zbyt blisko gawry lub zaskoczył niedźwiedzia w trakcie żerowania.

Fachowcy twierdzą, że niedźwiedź nigdy nie zaatakuje, jeśli nie czuje się zagrożony. Gdy zdarzy się nam znaleźć się oko w oko z misiem należy zachował spokój i starać się powoli oddalić z tego miejsca. Paniczna ucieczka może wywołać tylko odruchowy atak u drapieżnika – przekonuje Tadeusz Zając, emerytowany zastępca nadleśniczego w Lutowiskach, który wielokrotnie spotykał się z niedźwiedziami i zawsze wychodził bez szwanku. Jeśli jednak zostaniemy zaatakowani, należy rzucić się na ziemię twarzą do niej, osłaniając jednocześnie rękami głowę. 

Edward Marszałek
Rzecznik prasowy RDLP w Krośnie 

Podziel się na:FacebookTwitterWykop
Copyright © 2008-2019 Centrum Informacyjne Lasów Państwowych
Projekt: Ideacto
Powered by WEB interface, Wykonanie: internet ART
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij