Jesteś w: Strona główna » Aktualności » Sarny coraz częściej trafiają do kliniki
Znajdz obiekt
Zaawansowane wyszukiwanie

Zobacz także:

» zobacz wszystkie
Aktualności
Oferta wakacyjna LOS w Puszczykowie

Wiosenny numer "Ech Leśnych"

Grzybobranie

Wirtualne wycieczki po Nadleśnictwie Strzałowo

Nowy numer "Ech Leśnych"

Bieliki online: Odlot

Leśnicy uratowali bielika

Świeradów: sieć wyjątkowych tras rowerowych otwarta

Powstaje plan dla Wilczego Szańca

Narodziny bielików – Orzeł i Reszka mają potomstwo!

Pierwsze gniazdo sokoła wędrownego na drzewie

Big Brother u bielików

Daniel z wysypiskiem na głowie

Gruźlica dziesiątkuje bieszczadzkie żubry

Bobry broją najbardziej

W Bieszczadach niedźwiedź zaatakował człowieka

Rekordowa populacja łosi w Polsce

Sezon na poroża jeszcze trwa

Nowa odsłona "Ech Leśnych"

Kolejne żubry w Bieszczadach

Rysie z Estonii przyjechały na Mazury

Lasy zmierzone z kosmosu

Naukowcy odtworzą tura?

Szwajcarskie żubry zamieszkały w Bieszczadach

Wilczy Szaniec wzbogaci się o ścieżkę edukacyjną

Wielkie liczenie łosi

Niedźwiedzie wreszcie zasnęły

Jak dokarmiać zwierzęta

Wadera zawdzięcza życie nidzickim leśnikom

Kto porzucił w lesie psa?

Nie wszystkie niedźwiedzie mocno śpią

Leśnicy uratowali żurawia

Amerykańskie baribale wolą domy od gawr

Bieszczadzka ciuchcia będzie jeździć zimą

Wycinanie lasów może ochładzać klimat
Mapa 242

Sarny coraz częściej trafiają do kliniki

Tylko w ciągu kilku ostatnich dni do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu trafiło pięć małych saren. Zwykle winni temu są ludzie.

Część z rannych zwierząt wymagała intensywnej opieki, np. zabiegów chirurgicznych. Wszystkie jednak czują się już dobrze. Kiedy wyzdrowieją, zostaną wypuszczone na wolność. Nastąpi to jeszcze tej jesieni lub dopiero na wiosnę.  

sarna
Fot. Dluogs/Flickr.com

Koźlaki trafiają do podkarpackiej kliniki m.in. wtedy, kiedy stracą matkę. Może ona paść ofiarą drapieżnika lub kłusowników albo zostać upolowana przez myśliwych. 

Sarny często ulegają także wypadkom: np. podczas prac polowych albo wpadając do niezabezpieczonych studni czy innych dziur. 

Zdarza się jednak, że ludzie wyrządzają zwierzętom krzywdę działając w dobrej intencji. Już kilkanaście razy do kliniki trafiały zwierzęta, które nigdy nie zostały porzucone. Młode sarny są bowiem pozostawiane w trawie przez matkę, która powraca co trzy godziny, żeby je karmić. Spacerowicze, którzy napotkają takie małe zwierzę często zabierają je do domu. Jeśli sarna zostanie odstawiona w to samo miejsce w ciągu doby, jest szansa, że uda się ją połączyć z matką . Jeśli nie, musi trafić pod opiekę specjalistów. 

Podziel się na:FacebookTwitterWykop
Copyright © 2008-2019 Centrum Informacyjne Lasów Państwowych
Projekt: Ideacto
Powered by WEB interface, Wykonanie: internet ART
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij